Wypowiedź dla Tygodnika „Niedziela” (08.03.2020)

Uważny czytelnik sceny przemienienia Jezusa bez wysiłku odnajdzie w niej wiele elementów łączących ją z wyjściem Izraelitów z Egiptu i ich czterdziestoletnią wędrówką przez pustynię. Po pierwsze, jest góra, a w mentalności Izraelitów symbol góry niemal zawsze przywodził na myśl Synaj, gdzie naród wybrany otrzymał Dekalog. Po drugie postać Jezusa jaśnieje ogromnym światłem, podobnie jak twarz Mojżesza, który schodził z Synaju po spotkaniu z Bogiem. Po trzecie jest obłok, jak ten, który prowadził orszak Izraelitów ku Ziemi Obiecanej. Po czwarte, pojawia się motyw namiotów. Podczas Święta Namiotów Izraelici celebrowali właśnie czas pustynnej wędrówki. Po piąte wreszcie, pojawia się Mojżesz, przywódca w tej wędrówki.

Ewangelista Mateusz zamierzał ukazać Jezusa jako nowego Mojżesza. Już jako niemowlętom obydwu groziło śmiertelne niebezpieczeństwo: Mojżeszowi z rąk faraona, Jezusowi od żołnierzy Heroda. Jak Mojżesz wyszedł na górę Synaj, by dać narodowi wybranemu Prawo Starego Przymierza – dekalog, tak Jezus wychodzi na górę Błogosławieństw, by dać ludowi Nowego Przymierza – Kościołowi – nowe prawo: przykazanie miłości Boga i bliźniego. Jak Mojżesz dał Izraelowi Pięcioksiąg, tak Jezus daje kościołowi pięć wielkich mów zapisanych na kartach Mateuszowego dzieła. To nowy Pięcioksiąg. wszystkie te literackie zabiegi czynione są tylko po to, by dowieść, że jak niegdyś Mojżesz wyprowadził Izraelitów z niewoli w Egipcie, tak Jezus wyprowadzi tych, którzy w Niego wierzą, z niewoli grzechu i śmierci. Jak Mojżesz wprowadził naród wybrany do Ziemi Obiecanej, tak Jezus wprowadzi swych wiernych do nowej Ziemi Obiecanej, do niebios. A wszystko przez swe zmartwychwstanie, tak jasno zapowiedziane poprzez przemienienie.

A Eliasz? W ostatnich dwóch zdaniach Starego Testamentu Bo zapowiada, że przed przyjściem Mesjasza na ziemi pojawi się prorok Eliasz, który odszedł z tego świata w tajemniczych okolicznościach: został „wzięty w skłębionym płomieniu, na wozie o koniach ognistych” (Syr 48,9). W jaki sposób spełniło się proroctwo powrotu Eliasza? Jezus wyjaśnił swoim uczniom, że nie chodzi tylko o to, iż Eliasz pojawił się w scenie przemienienia na górze Tabor. Zapowiadanym przez proroków Eliaszem był Jan Chrzciciel. Właśnie o Janie Chrzcicielu mówił Jezus Apostołom: „Eliasz już przyszedł i nie poznali go i postąpili z nim jak chcieli” (Mk 9,13).

Proroctwo spełniło się. Eliasz przyszedł przed Mesjaszem i spełnił swoją misję. Teraz Mesjasz – nowy Mojżesz może swobodnie realizować swoją misję: prowadzenie wierzących w Niego przez pustynię ziemskich zmagań ku niebieskiej ojczyźnie.

***

Pielgrzymkowe biura podróży organizujące wyprawy do Ziemi Świętej w standardowej ofercie mają trzy góry. Dwie pierwsze wypiętrzają się w Galilei, trzecia w Judei, a dokładniej – w samej Jerozolimie. Na Górze Błogosławieństw Jezus wygłosił najważniejszą ze swych mów. Dla nas, chrześcijan, to niewielkie wzniesienie jest tak ważne, jak dla Żydów Synaj. Jak niegdyś Mojżesz na Synaju przekazał narodowi wybranemu Prawo pierwszego przymierza – Dekalog, tak na Górze Błogosławieństw Jezus przekazuje rodzącemu się Kościołowi prawo Nowego Przymierza – przykazanie miłości Boga i bliźniego posuniętej do miłości nieprzyjaciół. Mojżesz związany jest także z inną galilejską górą. Na Taborze wraz z Eliaszem ukazał się Jezusowi i trzem zaspanym uczniom, by zapowiedzieć zmartwychwstanie. Widok Jezusa obleczonego światłem musiał być fascynujący!

Zapowiedź ta zaczyna się realizować na trzeciej górze. Nieco paradoksalnie – prowadzi na nią zaledwie kilkanaście schodów w Bazylice Grobu Pańskiego. A z Golgoty droga do zmartwychwstania jest już bardzo bliska.

„Panie, dobrze, że tu jesteśmy” (Mt 17,4) – wyznał Piotr w imieniu całej trójki. Jezus nie pozwolił im rozbić namiotów. Nakazał zejść z góry, by dalej głosić dobrą nowinę. Bo na mapie Ziemi Świętej tajemniczą nicią złączone są trzy góry. Orędzie, które z nich płynie musi być jednak głoszone w dolinach. A dziś to nasze zadanie.

***

Polub stronę na Facebook