II NIEDZIELA WIELKANOCNA A

(23.04.2017)

Ład w zamieszaniu

Diani Children’s Village to niewielka wioska położona kilkadziesiąt kilometrów od Mombasy. Nazwę swą bierze od ośrodka dla osieroconych dzieci, który założony został przez pewnych małżonków. On jest Kenijczykiem, ona Belgijką. Gdy trafiłem do Diani, ponad trzydzieścioro dziewcząt i chłopców znalazło tu swój dom. W niedzielne przedpołudnia ochoczo maszerowali do zboru. Tamtej niedzieli miałem okazję zabrać się z nimi. W przestrzennym pomieszczeniu z otwartymi na wskroś oknami delikatnie pobrzękiwała muzyka. Po chwili pastor zaczął homilię. Mówił o czasach ostatecznych. Dynamicznie kiwając się przed pulpitem wołał: „Nic nie spowoduje większego bałaganu na cmentarzach niż zmartwychwstanie!”

Doprawdy? – zastanawiam się. Rzeczywiście po śmierci Chrystusa uczniowie byli skonfundowani, zmieszani. Najpierw pogrążeni w rozpaczy, później zdziwieni pustym grobem, nie wiedzieli, co myśleć. Na szczęście sam Jezus przyszedł im z pomocą. „Stanął pośrodku i rzekł do nich: Pokój wam!” (J 20,9). Wtedy Go rozpoznali. I nastąpiła eksplozja szczęścia. Zniknęło całe zamieszanie i wszystko stało się jasne. Wszystko wróciło do idealnego porządku. Do absolutnej harmonii. Jak w raju.

Nie wiem, jak będzie przy powszechnym zmartwychwstaniu umarłych. Może przez chwilę zapanuje boski nieporządek. Wiem jednak, że Chrystus zmartwychwstał właśnie po to, aby w nieuporządkowanym z powodu grzechu świecie na nowo wprowadzić boski ład. A co ważniejsze – wprowadzić ład do mojej duszy.