III NIEDZIELA ADWENTU ROKU A

(11.12.2016)

Szczęśliwsi niż Jan

Jednym z najcenniejszych obrazów kolekcji Art Institute of Chicago jest dzieło Niedzielne popołudnie na wyspie La Grande Jatte Georges’a Seurat’a. Powstały w latach osiemdziesiątych XIX stulecia obraz to jeden z najwybitniejszych przykładów dzieła namalowanego w technice określanej w historii sztuki jako puentylizm (kropkowanie, plamkowanie). Kompozycja malarska obrazu budowana była przez nakładanie na płótno niezliczonych, różnokolorowych plamek, punktów czy kropek czystego koloru, bardzo podobnie jak przy układaniu mozaiki. Widz stojący twarzą tuż przy obrazie nie jest w stanie powiedzieć, co on przedstawia. Dopiero z oddalenia różnokolorowe punkty układają się w interesujący pejzaż, tworząc doskonałą całość. Jest tylko jeden sposób, aby dostrzec to, co dzieło przedstawia i zachwycić się jego pięknem: spojrzeć nań z dystansu.

Jan Chrzciciel był w sercu toczących się sporów co do tożsamości Jezusa. Może właśnie dlatego nie potrafił w pełni zidentyfikować Tego, którego wcześniej zapowiadał. Pytał Jezusa: „Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?” (Mt 11,3). Spodziewał się, że Mesjasz uwolni więźniów – zgodnie z zapowiedzią proroka Izajasza – a tymczasem on sam, Poprzednik Pański, przebywał w więzieniu.

W pewnym sensie jesteśmy w o wiele bardziej szczęśliwej sytuacji niż Jan Chrzciciel. Patrzymy na wydarzenia w Palestynie I stulecia z dystansu. Mamy ogląd całości. Wiemy doskonale, że Jezus jest Mesjaszem, który może nas uwolnić z więzienia grzechu i śmierci. Tylko czy wciąż jeszcze stawiamy pytania o tożsamość Jezusa?