Wielkanocna Droga Światła uczniów i misjonarzy

STACJA I – JEZUS POWSTAJE Z MARTWYCH

„Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty” (J 20,1). Uczennica rodem z Magdali szuka Jezusa w ogrodzie, w którym został pochowany. Ojcowie Kościoła odczytali scenę alegorycznie: ogród, w którym znajdował się grób Chrystusa, to Kościół, Jezus to boski ogrodnik, który przewodzi Kościołowi, a Maria Magdalena oznacza tych, którzy do wspólnoty Kościoła należą. Czy utożsamiam się z poszukującą Jezusa Marią Magdaleną?

STACJA II – APOSTOŁOWIE PRZYBYWAJĄ DO PUSTEGO GROBU

Apostołowie, którzy przybyli do grobu Jezusa, znaleźli całun i oddzielnie złożoną chustę z głowy Pana. W raju pierwszy Adam utracił życie nieśmiertelne i dlatego Bóg okrył jego nagość, nie pozostawiając go całkowicie bezbronnym. Nowy Adam, Chrystus, powraca do życia, porzuca więc szaty pogrzebowe, które nie są już potrzebne, gdyż nie ma w nich ciała, które miałyby chronić. Jan zrozumiał tę prawdę: „ujrzał i uwierzył”. Może i nam trzeba wziąć udział w wyścigach po wiarę?

STACJA III – ZMARTWYCHWSTAŁY PAN OBJAWIA SIĘ MARII MAGDALENIE

Gdy Maria rozpoznaje Jezusa, słyszy od Niego: „Nie zatrzymuj Mnie”. Tekst grecki mówi dosłownie: nie dotykaj! Jednak w tym samym rozdziale Ewangelii Jana Jezus zachęca Tomasza, by dotknął Jego ran i włożył rękę do boku. Dlaczego taka rozbieżność? Jezus chce przekonać Tomasza, że rzeczywiście zmartwychwstał. Marii nie trzeba przekonywać. Jezus więc kieruje do niej inne przesłanie: Jeśli naprawdę chcesz Mnie spotkać jako Zmartwychwstałego – idź do moich braci, czyli to rodzącego się Kościoła. Bo Chrystus żyje w Kościele.

STACJA IV – ZMARTWYCHWSTAŁY PAN UKAZUJE SIĘ UCZNIOM NA DRODZE DO EMAUS

Kleofas i jego towarzysz wyruszyli z Jerozolimy i ostatecznie powrócili do Jerozolimy. Scena kończy się tam, gdzie się rozpoczęła. Jednak to, co najważniejsze, dokonało się w drodze. To wtedy przekonali się, że Jezus żyje. Spotkali Go osobiście. Jesteśmy w drodze. I właśnie tu, wśród zwykłej codzienności, mamy szansę Go spotkać. Trzeba tylko prosić, by oczy nam się otworzyły.

STACJA V – ZMARTWYCHWSTAŁY PAN OBJAWIA SIĘ UCZNIOM PRZY ŁAMANIU CHLEBA

Nie jest przypadkiem, że Łukasz opisujący wędrówkę uczniów do Emaus, opowiada najpierw o tym, że Jezus wyjaśniał im, co we wszystkich pismach odnosiło się do Niego, a dopiero później mówi o łamaniu chleba. Dlaczego? Bo całe opowiadanie ma przypominać strukturą Eucharystię: najpierw liturgia Słowa, a później uczta. Bo Zmartwychwstałego spotykamy w Eucharystii.

STACJA VI – ZMARTWYCHWSTAŁY PAN UKAZUJE SIĘ APOSTOŁOM

Malowidła na ścianach rzymskich katakumb z drugiej połowy II stulecia ukazują mężczyzn, prawdopodobnie apostołów, zasiadających przy wspólnym stole, na którym przygotowano do spożycia pięć chlebów i dwie ryby. Posiłek złożony z chleba i ryb był w pierwotnym Kościele prawdopodobnie antycypacją Eucharystii. Po swym zmartwychwstaniu Jezus spożywał posiłek wobec zadziwionych apostołów: „Gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: Macie tu coś do jedzenia? Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. Wziął i jadł wobec nich” (Łk 24,41-43). Wyznawcy Chrystusa z katakumb nie mieli wątpliwości, że swego Pana mogą spotkać właśnie tu – podczas uczty eucharystycznej.

STACJA VII – ZMARTWYCHWSTAŁY PAN PRZEKAZUJE UCZNIOM WŁADZĘ ODPUSZCZANIA GRZECHÓW

Ambroży, żyjący w IV stuleciu biskup Mediolanu, pisał: „Kościół ma wodę i łzy: wodę chrztu i łzy pokuty”. Właśnie łzy pokuty są konieczne, by otrzymać przebaczenie grzechów. Jezus, który po swym zmartwychwstaniu pojawiał się wśród uczniów pomimo zamkniętych drzwi wieczernika, zachęcał ich: „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane” (J 20,22-23). To słowa pełne nadziei dla każdego, kto ze skruchą wyznaje swoje grzechy.

STACJA VIII – ZMARTWYCHWSTAŁY PAN UMACNIA WIARĘ TOMASZA

Badania lingwistyczne przeprowadzone przez biblistów wykazały, że wyznanie Tomasza, „Pan mój i Bóg mój” jest niemal identyczne ze starotestamentowym określeniem Boga: Jahwe Elohim. A skoro tak, to stanowi ono pośredni argument za bóstwem Zmartwychwstałego. W nawiązaniu do Tomaszowego wyznania św. Grzegorz Wielki pisał: „Najwyższa Dobroć w przedziwny sposób to sprawiła, ze ów wątpiący uczeń przez dotknięcie ran swojego Mistrza uzdrowił w nas rany niewiary. Więcej bowiem niewiara Tomasza do wiary pomogła niż wiara innych uczniów”. Innymi słowy – w tym wypadku błogosławiona niewiara…

STACJA IX – ZMARTWYCHWSTAŁY PAN SPOTYKA UCZNIÓW NAD JEZIOREM GALILEJSKIM

Psychologicznie rzecz ujmując jest zrozumiałe, że Piotr zamiast podbiec do Zmartwychwstałego, zajął się liczeniem ryb. Stał w pobliżu ognia, który rozpalił sam Jezus, by przygotować posiłek. Około dziesięć dni wcześniej stał przy innym ognisku, przy którym trzy razy wyrzekł: „Nie znam Tego Człowieka”. Migocące płomienie zapewne przypomniały mu tamtą scenę. Jednak kluczem do interpretacji sceny jest nie Piotrowy wstyd, ale liczba wyłowionych ryb: 153. Według żydowskiej metody egzegezy Biblii, w której każdej literze alfabetu hebrajskiego przyporządkowano pewną liczbę, suma cyfr i liczb odpowiadających hebrajskiemu wyrażeniu „synowie Boży” (bne ha-Elohim) to dokładnie liczba wyłowionych ryb. Oznacza to, że Piotr będzie łowił w sieć kościoła „synów Bożych”, a pomimo ich ilości, sieć ta nigdy się nie rozerwie.

STACJA X – ZMARTWYCHWSTAŁY PAN PRZEKAZUJE WŁADZĘ PASTERSKĄ PIOTROWI

Jezus nie odrzuca niedoskonałej miłości Piotra. Wystarcza Mu taka miłość, jaką Piotr nosi w sercu. Nie musi być doskonała. Nie musi być absolutnie czysta. Nie musi być nadprzyrodzona. Wystarcza Mu zwykła miłość, przeszyta strachem, poobijana i pokaleczona. Zraniona i drżąca. Jezus bierze ją w dłonie jak najcenniejszy klejnot. I człowiekowi niedoskonałej miłości nie waha się powierzyć misji przewodzenia Kościołowi: „Paś baranki moje”.

STACJA XI – ZMARTWYCHWSTAŁY PAN DAJE UCZNIOM NAKAZ MISYJNY

W dniu wstąpienia do nieba Jezus przekazał uczniom ostatnie wskazania: „Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do skończenia świata” (Mt 20,16-18). Działalność misyjna, czyli ewangelizacja, ma dokonywać się przy głębokim, intensywnym zaangażowaniu uczniów. Nie mają oni nauczać jedynie tych, którzy sami do nich przychodzą, lecz inicjatywa wychodzenia naprzeciw innym z dobrą nowiną ma należeć do samych uczniów. Nadrzędnym czasownikiem w zdaniu jest imperatyw „nauczajcie”; dosłowne tłumaczenie tego terminu brzmi „czyńcie uczniami”. Stąd wniosek, że zaangażowanie uczniów prowadzić ma do przysparzania nowych uczniów. Taki właśnie jest sens całej działalności misyjnej Kościoła.

STACJA XII – ZMARTWYCHWSTAŁY PAN WSTĘPUJE DO OJCA

Gdy Jezus wstępuje do niebios, zapowiada nadprzyrodzone znaki, które miały potwierdzać głoszone orędzie o zbawieniu. Są wśród nich egzorcyzmy, uzdrowienia i cudowne ocalenia od niebezpiecznych sytuacji zagrażających życiu: „Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą i ci odzyskają zdrowie” (Mk 16,17–18). Odchodząc do Ojca Chrystus dopełnił swej ziemskiej misji. To On okazał się zapowiedzianym przez Jakuba Lwem z pokolenia Judy. W dniu wniebowstąpienia niczym lew, który „gotuje się do skoku” (Rdz 49,9), opuścił ziemię, by posiąść niebo. A nam nie pozostaje nic innego, jak poprzez znaki kontynuować Jego zwycięską misję aż do dnia, w którym ujrzymy Go twarzą w twarz.

STACJA XIII – UCZNIOWIE Z MARYJĄ OCZEKUJĄ W WIECZERNIKU NA ZESŁANIE DUCHA ŚWIĘTEGO

W Dziejach Apostolskich Łukasz zamieścił jedynie lapidarną wzmiankę o obecności Maryi na Syjonie w wieczerniku, wraz z apostołami, po wniebowstąpieniu (Dz 1,12-14). Ta krótka wzmianka służyć może podkreślaniu roli Maryi w początkach nowej wspólnoty oraz akcentowaniu modlitewnego charakteru Jej obecności. Jest to jednomyślna, wytrwała, wspólnotowa i skuteczna modlitwa rodzącego się Kościoła. Wszyscy oczekują spełnienia obietnicy Ojca, czyli zesłania Ducha Świętego. Czy wolno przypuścić, że Maryja była uczestnikiem tak ważnego wydarzenia w początkach Kościoła? Oczywiście! Skoro trwała z apostołami na modlitwie w wieczerniku, można domniemywać, iż Jej modlitewna obecność towarzyszyła rodzącemu się Kościołowi. W jego wspólnocie nie było już fizycznej (poza eucharystyczną, oczywiście) obecności Jezusa, który wstąpił do nieba. Fizycznie natomiast obecna była modląca się Maryja – Matka Kościoła.

STACJA XIV – ZMARTWYCHWSTAŁY PAN POSYŁA UCZNIOM OBIECANEGO DUCHA

Apostoł Paweł więziony w Rzymie zdawał sobie doskonale sprawę, że zbliża się czas jego odejścia z tego świata. W 67 roku pisze swój ostatni list. Jest to jego duchowy testament. Kieruje go do swojego wieloletniego towarzysza podróży i wiernego przyjaciela. To Paweł ustanowił Tymoteusza biskupem w Efezie. W tym ostatnim piśmie przypomina, że Bóg dał chrześcijanom Ducha Świętego: „Nie dał nam Bóg Ducha bojaźni, ale mocy, miłości i trzeźwego myślenia” (2Tm 1,7). Otrzymujmy Go najpierw podczas sakramentu chrztu świętego. Zstąpił na nas także podczas sakramentu bierzmowania, czyli umocnienia. Ducha Pana umacnia nas do mężnego wyznawania wiary i postępowania według jej zasad. Przychodzi nie tylko z siedmioma darami, które znam z katechizmu, ale także z innymi przejawami Jego delikatnej obecności. Domeną działania Ducha Świętego są trzy sfery: moc, miłość i myślenie.

„Wielkanocna Droga Światła uczniów i misjonarzy”, Biblioteka Kaznodziejska 2 (2026) 367-371.