Jeremiaszowi, kapłanowi pochodzącemu z Anatot i żyjącemu w czasach najazdu Babilończyków na Jerozolimę w 586 roku przed Chr., Bóg nakazał: „Nie weźmiesz sobie żony i nie będziesz miał na tym miejscu ani synów, ani córek” (Jr 16, 2). Z całą pewnością trzeba powiedzieć wyraźnie, że jest to jedyny przypadek w całym Starym Testamencie, kiedy Bóg nakazuje komuś bezżeństwo. Na starożytnym Bliskim Wschodzie, a więc i w Izraelu, wielość potomstwa była znakiem Bożego błogosławieństwa (Rdz 22, 17; Ps 127, 3-4), bezdzietność natomiast interpretowana była jako przekleństwo (Rdz 30, 1; 1Sm 1, 6-8). Ponieważ brak ożenku młodego mężczyzny był czymś niezwykłym w Izraelu, prorok musiał być przekonany, że jego bezżenny stan jest nakazem Boga (jak sam to opisuje), gdyż stanowi wyrazisty znak dla narodu wybranego. A dlaczego w Kościele niektórych kapłanów obowiązuje celibat? Zapraszam!
Polub stronę na Facebook

