Zdobienia wazowe, Korynt (fot. M. Rosik)
Wiara daremna? O kłopotach z wiarą w zmartwychwstanie w gminie korynckiej
Paweł prawdopodobnie rozpoczął głoszenie dobrej nowiny mieszkańcom Koryntu około roku 51, kiedy spotkał Pryscyllę i Akwilę – małżeństwo wygnane z Rzymu na mocy dekretu Klaudiusza (Dz 18,1-2). Nie wiadomo, czy byli oni już wtedy chrześcijanami, czy też przyjęli wiarę w wyniku nauk Pawła. Gdy z Macedonii dołączyli do niego współpracownicy Sylwan i Tymoteusz, Paweł mógł całkowicie poświęcić się głoszeniu ewangelii (Dz 18,5). Początkowo nauczał w synagodze, lecz po konflikcie ze społecznością żydowską (Dz 18,6), przeniósł się do domu poganina Tycjusza Justusa. Był on monoteistą („bojącym się Boga”), chociaż nie przestrzegał w pełni Prawa Mojżesza. Paweł mieszkał tam przez osiemnaście miesięcy, a wokół niego stopniowo gromadziła się wspólnota wierzących zarówno żydowskiego, jak i pogańskiego pochodzenia. Takie były początki Kościoła w Koryncie.
Po kilku latach od swego pobytu w mieście apostoł narodów napisał list do gminy, był bowiem zaniepokojony pogłoskami, które do niego docierały. Jednym z problemów było porzucenie przez niektórych członków wspólnoty jednej z podstawowych prawd dobrej nowiny: prawdy o fizycznym zmartwychwstaniu wiernych. Paweł sprowadza sprawę do absurdu: „Jeśli zatem głosi się, że Chrystus zmartwychwstał, to dlaczego twierdzą niektórzy z was, że nie ma zmartwychwstania?” (1Kor 15,12). I dodaje: „jeśli nie ma zmartwychwstania, to i Chrystus nie zmartwychwstał. A jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także nasza wiara” (1Kor 15,13-14).
Postawmy pytanie, dlaczego część wiernych w Koryncie odrzucała wiarę w zmartwychwstanie umarłych, jakie motywy nimi kierowały i w jaki sposób argumentowali swoje poglądy. Spróbujmy poznać powody, dla których niektórzy chrześcijanie w mieście położonym u stóp Akrokoryntu, około lat sześćdziesiątych I wieku, nie wierzyli w zmartwychwstanie zmarłych.
Bibliści zmagający się z tymi pytaniami wypracowali kilka prób odpowiedzi. Wydaje się, że można je sprowadzić do czterech hipotez.
Nie ma życia po życiu
Według pierwszej hipotezy mieszkańcy Koryntu odrzucali przekonanie o zmartwychwstaniu wierzących w Chrystusa z tego powodu, że w ogóle nie uznawali możliwości zmartwychwstania. Ponadto nie przyjmowali idei osobowego przetrwania osoby po śmierci, a tym samym istnienia życia wiecznego.
Przeciwstawiając się temu poglądowi Paweł przywołuje praktykę chrztu za zmarłych: „Bo inaczej czegoż dokonają ci, co przyjmują chrzest za zmarłych? Jeżeli umarli w ogóle nie zmartwychwstają, to czemuż za nich chrzest przyjmują?” (1Kor 15,29). Nie wiadomo dokładnie, na czym polegał chrzest za zmarłych, jednak Paweł wykazuje Koryntianom ich niekonsekwencję: z jednej strony dokonują owego chrztu, z drugiej zaś nie wierzą w życie wieczne.
Zmartwychwstanie już dokonane
Druga koncepcja sugeruje, że chrześcijanie mogli odrzucić zmartwychwstanie umarłych, błędnie zakładając, iż wydarzenie to już miało miejsce. Dowodem na obecność takiego poglądu jest napomnienie Pawła skierowane do Tymoteusza: „Unikaj zaś światowej gadaniny; albowiem uprawiający ją coraz bardziej będą się zbliżać ku bezbożności, a ich nauka jak gangrena będzie się szerzyć wokoło. Do nich należą Hymenajos i Filetos, którzy odpadli od prawdy, mówiąc, że zmartwychwstanie już nastąpiło, i wywracają wiarę niektórych” (2 Tm 2, 16-18). Pogląd ten może być wynikiem wpływu kultów misteryjnych na myślenie Koryntian, a jego zwolenników określa się czasem mianem „spirytualistów”.
Dostępne informacje na temat Hymenajosa i Filetosa są ograniczone, jednak wiadomo, że propagowali oni kontrowersyjną doktrynę dotyczącą zmartwychwstania wiernych jako wydarzenia, które już się dokonało. Czy istnieją przesłanki biblijne uzasadniające takie stanowisko? Otóż jest możliwe, że Koryntianie błędnie zinterpretowali naukę głoszoną przez samego Pawła, zgodnie z którą w akcie chrztu następuje zmartwychwstanie wraz z Chrystusem – gdyż zanurzenie w chrzcie symbolizuje uczestnictwo w śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa. Po przyjęciu chrztu osoby te uważane były za ludzi „duchowych” (gr. pneumatikos), którzy doświadczyli zmartwychwstania. Takie rozumienie mogło być rezultatem interpretacji nauczania Pawła zawartego w Liście do Rzymian: „Czyż nie wiecie, że my wszyscy, którzy zostaliśmy ochrzczeni w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy ochrzczeni w Jego śmierć? Zatem przez chrzest zanurzający nas w śmierć zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy także i my wkroczyli w nowe życie – jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca” (Rz 6,3-4).
Brak zrozumienia natury zmartwychwstania
Trzecia hipoteza zakłada, że wierzący w Koryncie nie rozumieli fizycznego aspektu zmartwychwstania, nie potrafili wyobrazić sobie natury ciał po zmartwychwstaniu ani – jeśli wolno tak powiedzieć – mechanizmu tego procesu. Nie akceptowali także materialnego istnienia osoby ludzkiej po śmierci, ponieważ według greckiej filozofii materia stanowiła więzienie duszy, a ziemska egzystencja miała prowadzić do uwolnienia się z ciała. Skoro ludzkie życie – w myśl niektórych nurtów filozoficznych Grecji – polegać ma na wyzwoleniu się z ciała, nielogicznym jest przyjęcie prawdy, iż po śmierci dusza znów powraca do ciała przez zmartwychwstanie. Takie przekonania w naturalny sposób prowadziły do odrzucenia wiary w zmartwychwstanie.
Koryntianie przed przystąpieniem do wiary w Chrystusa podzielali zapewne greckie poglądy dotyczące zmartwychwstania. Głosiciele dobrej nowiny stawali więc przed trudnym zadaniem wykazana, że zmartwychwstanie jako powrót do życia w ciele, nie oznacza wcale regresu lub powrotu duszy do więzienia.
Paweł się mylił
Ostatnia hipoteza odnosi się nie do mieszkańców wspólnoty, lecz do samego apostoła. Otóż według niektórych biblistów Paweł mógł nieprawidłowo zinterpretować postawę Koryntian i błędnie przypisać im pogląd dotyczący negacji zmartwychwstania. Argumentem za taką tezą miałoby być Pawłowe napomnienie tych, którzy tylko „w tym życiu” pokładają nadzieję: „Jeżeli tylko w tym życiu w Chrystusie nadzieję pokładamy, jesteśmy bardziej od wszystkich ludzi godni politowania” (1Kor 15,19).
Konkluzja
Chrześcijańska wiara w zmartwychwstanie ciał wierzących opiera się na nauczaniu o zmartwychwstaniu Chrystusa. Dla Pawła brak wiary w zmartwychwstanie wiernych jest stanowczo nie do zaakceptowania. Między tymi koncepcjami istnieje istotna zależność: odrzucenie wiary w zmartwychwstanie Chrystusa oznacza negację możliwości zmartwychwstania wierzących, natomiast kwestionowanie zmartwychwstania wierzących podważa sens doktryny zmartwychwstania Chrystusa. Należy podkreślić, że prawda o zmartwychwstaniu Chrystusa stanowi kluczowy element nauczania apostolskiego. Negacja tej prawdy prowadzi do teologicznego absurdu: chrześcijańska wiara pozbawiona pewności o zmartwychwstaniu Chrystusa i wierzących w Niego staje się – w myśl słów apostoła narodów – „daremna”.
„Wiara daremna? O kłopotach z wiarą w zmartwychwstanie w gminie korynckiej”, Galilea 25 (2026) 40-41.
Polub stronę na Facebook

