Arka w poszukiwaniu zagubionych. Etiopia (III)
fot. M. Rosik Następnego dnia z samego rana wyruszam na lotnisko. Po 10.oo ląduję w Aksum. Gdy tylko zostawiam bagaż w hotelu, rozpoczynają się targi. Pierwsza firma proponuje obwiezienie mnie po mieście za sto dolarów, oferując przy tym wszystkie bilety wejściowe. Choć nie mam pojęcia o tutejszych cenach, ta wydaje mi się wysoce przesadzona. Zaczyna …
