XXXIV C

Katedra w Mediolanie (fot. M. Rosik) Przystanek niebo Marzenia o raju utraconym na przestrzeni historii wyrażane były na wszelkie możliwe sposoby, jednak najzwięźlej i bardzo bezpośrednio wyraził je pewien święty zbójca: „Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa”. Ewangelista zauważył: „Gdy przyszli na miejsce zwane „Czaszką”, ukrzyżowali tam Jego i złoczyńców, jednego po …

XXXII C

Kierunek niebo Dom Cornelii ten Boom w Amsterdamie stał się w czasie II wojny światowej schronieniem dla wielu żydowskich rodzin. Gdy kryjówka została odkryta przez nazistów, niemal cała rodzina Boom straciła życie. Cornelia doczekała dnia, gdy wojska amerykańskie wyzwoliły obóz w Ravensbrück. Przeżyła. Po wojnie oddała się pracy pisarskiej. Była zapraszana na liczne odczyty i …

XXV C

Bilet do nieba Znamy takich ludzi: niezwykle obdarowanych utalentowanych, wrażliwych i pięknych. Posiadają to wszystko, co jest potrzebne, aby tu, na ziemi, być szczęśliwymi ludźmi. Zdrowie, dobrą pracę, piękny dom, udaną rodzinę, majątek, który pozwala im wyruszać w dalekie podróże i spełniać marzenia, sławę. Żyją w ciągłym słońcu, omijają ich deszcze i wiatry losu. Ich …

Edyta Stein. Siedem blasków świętości. Blask pierwszy

Postać Edyty Stein zafascynowała mnie jeszcze w czasie studiów filozoficznych. Ostatecznie przecież młodzieńcze lata swojego życia – w tym część studenckiego okresu – spędziła w moim mieście, tu, we Wrocławiu. Tu stał jej rodzinny dom przy ulicy Nowowiejskiej, tu uczęszczała do synagogi (przy ulicy św. Antoniego) zanim jeszcze porzuciła judaizm, tu chodziła do szkół, tu …

Edyta Stein. Siedem blasków świętości. Blask drugi

Podczas kilkuminutowego zwiedzania, w gronie przyjaciółek, katedry katolickiej we Frankfurcie nad Menem w roku 1916 uderzyło Edytę Stein zachowanie pewnej kobiety, która weszła do świątyni z wielkim koszem w ręku, najwidoczniej prosto z targu, uklękła w ławce i w wielkim skupieniu zaczęła się modlić. Dla Edyty było to coś zupełnie nowego. Wiedziała, że w zborach …

Edyta Stein. Siedem blasków świętości. Blask trzeci

Celem, jaki założyła sobie Edyta Stein w Getyndze było dostanie się na seminarium naukowe Edmunda Husserla. Zapoznała najpierw Adolfa Reinacha, prywatnego docenta filozofii. Reinach pełnił rolę łącznika między Husserlem a studentami. Gdy w końcu przyszedł czas spotkania Edyty z jej mistrzem (tak go później nazywała), udała się na seminarium filozofii: Po omówieniu spraw ogólnych Husserl wzywał …

Edyta Stein. Siedem blasków świętości. Blask czwarty

Od 1909 roku Edyta Stein studiowała germanistykę na uniwersytecie we Wrocławiu. Był to czas poważnej pracy, ale i przepięknego życia towarzyskiego. Edyta decydowała się niejednokrotnie na niekonwencjonalne kroki. Dla przykładu – wybrała wykłady z psychologii eksperymentalnej u profesorów Hoenigswalda i Sterna, których słuchaczami byli jedynie mężczyźni. Na tamte czasy była to decyzja radykalnej emancypantki. Pewnego dnia …

Edyta Stein. Siedem blasków świętości. Blask piąty

Co tak zachwyciło w Getyndze młodą adeptkę filozofii? Wydaje się, że całość życia studenckiego, we wszystkich jego odcieniach: zarówno wykłady, jak i życie towarzyskie, nowe przyjaźnie, studenckie spacery czy górskie wędrówki. Na jedną z nich wybrała się ze swą przyjaciółką Różą Gutmann. Zamierzały zwiedzić okolice Weimaru. Trzeciego dnia wędrówki pogoda się popsuła: deszcz stawał się …

Edyta Stein. Siedem blasków świętości. Blask szósty

Oprócz Edmunda Husserla coraz większym autorytetem wśród fenomenologów cieszył się Maks Scheler. Towarzystwo Filozoficzne zapraszało go co roku na kilka tygodni wykładów. Ponieważ uniwersytet w Monachium zabrał mu prawo wykładów (z powodu skandalu związanego z jego sprawą rozwodową), nie mógł również oficjalnie wykładać w Getyndze. Dlatego spotkania zazwyczaj odbywały się w jakimś hotelu lub kawiarni. …

Edyta Stein. Siedem blasków świętości. Blask siódmy

Praca doktorska Edyty Stein, traktująca o zagadnieniach wczucia się, ukazała się w 1917 roku. Znamienne, że nawet wtedy Edyta nie straciła nic ze swej skromności i dobroduszności. Kiedy po obronie pracy doktorskiej z wynikiem summa cum laude została zaproszona do kawiarni przez swego przyjaciela, okazało się, że ten nie wziął ze sobą pieniędzy. Plotka głosi, że …